Kto pamięta z dzieciństwa blok czekoladowy❓ Postanowiłam go przygotować w nieco "lżejszej" formie
Przygotowanie
W małym garnku umieść płynne mleko, masło, kakao oraz zmielony słodzik. Podgrzewaj na małym ogniu, cały czas mieszając, aż składniki połączą się w gładką, lśniącą masę czekoladową. Nie doprowadzaj do wrzenia, wystarczy, że wszystko się rozpuści. Zdejmij garnek z palnika i odstaw na kilka minut, aby masa lekko przestygła - nie może być wrząca, żeby nie zwarzyć białka w kolejnym kroku.
Do jeszcze ciepłej masy wsypuj partiami mleko w proszku, energicznie mieszając trzepaczką lub mikserem, aby pozbyć się grudek. Następnie dodaj odżywkę białkową i wymieszaj - masa w tym momencie zacznie mocno gęstnieć i robić się ciągnąca jak krówka. To idealny moment na "wsad".
Wrzuć do masy połamane ciastka Gullón, podprażone orzechy włoskie oraz skórkę pomarańczową. Wymieszaj wszystko łyżką, starając się dokładnie oblepić każdy kawałek herbatnika czekoladą. Masę przełóż do keksówki wyłożonej folią spożywczą lub papierem do pieczenia. Ugnieć mocno zwilżoną dłonią lub łyżką, aby pozbyć się powietrza, i wyrównaj wierzch. Wstaw do lodówki na minimum 4 godziny, a najlepiej na całą noc. Krój ostrym nożem w plastry i ciesz się smakiem PRL-u w wersji FIT!
Makroskładniki (1 porcja - solidny plaster):
~230 kcal | 11g Białka | 13g Tłuszczu | 16g Węglowodanów (w tym znikoma ilość cukrów)
Kto wypróbuje
Zobacz resztę na następnej stronie